Każda kobieta marzy, aby wykonywać pracę, którą lubi. Jest to możliwe! Jak? Podpowiada Elizabeth Hilts
Zważywszy, że większą część dnia spędzamy w pracy, w idealnym świecie powinnyśmy lubić to, co robimy w ciągu tych długich godzin. Twoja Wewnętrzna Diablica oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że nie żyjemy w idealnym świecie. Jednocześnie jednak wie też, że ten prosty fakt wcale nie oznacza, że powinnaś zadowalać się pracą, która choć w najmniejszym stopniu nie sprawia Ci satysfakcji.
Nie powinnaś zadowalać się pracą, która choć w najmniejszym stopniu nie sprawia Ci satysfakcji.
Mierz wysoko
Przede wszystkim niewielu z nas udaje się w tak młodym wieku stwierdzić, co jest naszą prawdziwą pasją. Tak naprawdę to, jaką pracę lub zawód wykonujemy, bardzo często jest dziełem przypadku: musimy z czegoś żyć, ktoś proponuje nam jakąś posadę, a my ją przyjmujemy. Czasem lubimy swoją pracę, czasem nie — no, ale co zrobić? Cóż, Twoja Wewnętrzna Diablica chce, byś to przemyślała i zastanowiła się, jakie masz możliwości wyboru.
Zastanów się, jakie masz możliwości
Gdy w końcu zdałam sobie sprawę, że posada asystentki prawnika nie jest pracą moich marzeń (nawiasem mówiąc,
dotarło to do mnie po siedmiu latach pracy), po prostu wzięłam nogi za pas. Tak, po prostu rzuciłam doskonałą, dobrze płatną pracę z pakietem świadczeń socjalnych, by zostać (uwaga, uwaga!) pisarką. Ostatecznie moja decyzja okazała się trafiona, niemniej jednak gdybym działała w zgodzie z moją Wewnętrzną Diablicą, załatwiłabym parę spraw inaczej (...)
Nie każda z nas jest gotowa poświęcić karierze wiele energii, ponieważ woli spożytkować ją w innych dziedzinach życia.
„W porządku — powiesz. — Wszystkie te kobiety kochają swoją pracę; co druga z nich wie, co naprawdę chce robić w życiu. Natomiast ja po prostu chcę utrzymać dotychczasową posadę i dostatni poziom życia. Wcale nie muszę lubić swojej pracy. Co mam zrobić w tej sytuacji?” Dobre pytanie. Twoja Wewnętrzna Diablica zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszystkim udaje się zdobyć pracę marzeń. Wie również, że nie każda z nas jest gotowa poświęcić karierze tak wiele energii, ponieważ woli spożytkować ją w innych dziedzinach swojego życia. Nie zmienia to jednak faktu, że Twojej Wewnętrznej Diablicy zależy, byś była jak najbardziej zadowolona ze swojej pracy. Dlatego chciałaby, byś przemyślała, czego oczekujesz od życia.
Czego oczekujesz od życia?
Moja przyjaciółka Dawn przez większość swojego dorosłego życia robiła rzeczy, które, z braku lepszego określenia,
po prostu się jej „przytrafiały”. Pracowała w handlu detalicznym, sprzedawała powierzchnię reklamową w gazecie, potem wróciła do handlu, następnie przeniosła się do Kalifornii, przypadkiem została wizażystką i pracowała przy programach telewizyjnych, sesjach zdjęciowych i tym podobnych przedsięwzięciach.
Nie ma nic złego w pracy, która pozwala nam skupić się na innych dziedzinach życia.
Uwielbiała to zajęcie, była to praca jej marzeń, jednak wtedy jej życie osobiste było… cóż, mniej udane. Wróciła więc na wschód, gdzie zaczęła pracować jako specjalistka ds. rekrutacji. Dzięki tej posadzie, jak to określiła, była w stanie zarobić na chleb, podczas gdy sama skoncentrowała się na budowaniu życia osobistego, jakiego pragnęła, co w praktyce oznaczało wyjście za mąż i urodzenie dziecka.Wyobraź sobie jej zaskoczenie, gdy niedługo po powrocie z urlopu macierzyńskiego Dawn stwierdziła, że pełnoetatowa praca od ósmej do czwartej przestała jej odpowiadać. Była to klasyczna sytuacja typu „masz dobrą i złą wiadomość” — jej szef doszedł do podobnego wniosku co ona i wręczył jej wypowiedzenie. Dobra wiadomość jest taka, że Dawn nie musiała już starać się pogodzić pracę zawodową i macierzyństwo. Złą wiadomością był (oczywiście) brak pracy.
Dawn jest zaradna, więc wkrótce znalazła pracę asystentki nauczyciela w miejscowej szkole podstawowej. „Nie zarabiam kokosów, ale ta praca ma też swoje zalety — powiedziała mi. — Co najważniejsze, odpowiada mi i mojej rodzinie. Zwlekałam z urodzeniem dziecka do czterdziestki i teraz chcę przede wszystkim spędzać z moją córeczką jak najwięcej czasu”. Twoja Wewnętrzna Diablica wie, jak ważne jest spojrzenie na pracę z właściwej perspektywy — przecież mierząc wysoko powinnyśmy zadbać, by wszystkie dziedziny życia były jak najbliższe ideału. Zatem nie ma nic złego w pracy, która pozwala nam skupić się na innych dziedzinach życia. Czasem to właśnie może być dla Ciebie idealnym rozwiązaniem. Przecież każdy z nas sam określa własną definicję sukcesu.
Elizabeth Hilts
Fragment książki "Diablica w pracy. Grzeczne dziewczynki chcą mieć dobrego szefa, niegrzeczne są szefami"
Kup książkę
Przeczytaj dłuższy fragment
Elizabeth Hilts jest dziennikarką, redaktorką i pisarką. Wraz z mężem, który poważnie zainspirował napisanie tej książki, mieszka w Norwalk w stanie Connecticut. Jest autorką bestsellera "Getting in Touch with Your Inner Bitch".
Autor: Karolina K
pseudonim/ 2011-12-09 20:03:50
3kfnt4 , [url=http://bfxydlzvhows.com/]bfxydlzvhows[/url], [link=http://kuvufgxxdgvv.com/]kuvufgxxdgvv[/link], http://psjnoyqmrfww.com/